
Logiczna gra, a jednocześnie magiczna kostka-układanka została wynaleziona w roku 1974 przez węgierskiego architekta i rzeźbiarza Erno Rubika.
Została ona skonstruowana jako pomoc naukowa dla studentów, lecz okazała się tak trudna w ułożeniu, że sam konstruktor układał ją przez miesiąc.
Kostka została nazwana nazwiskiem architekta i trafiła na węgierski rynek, gdzie wzbudziła takie zainteresowanie społeczeństwa, że oferowana do sprzedaży partia rozeszła się w mgnieniu oka.
Do polskich sklepów trafiła w roku 1982.
Rodzaje kostek Rubika
Podstawowa wersja kostki to układ 26 elementów w formacie 3x3x3, złożonych w sześcian. Każda ściana kostki posiada inny kolor, a zadanie polega na ułożeniu z pomieszanych kolorów, ścianki o jednolitym zabarwieniu każda.
Na przykładzie tej kostki, zbudowano inne sześciany, i tak powstała kostka:
– 2×2×2 (mini kostka Rubika)
– 3×3×3 (oryginalna kostka)
– 4×4×4 (Zemsta Rubika)
– 5×5×5 (Sześcian Profesora)
– 6×6×6
– 7×7×7
– 8×8×8
– 9×9×9
– 10×10×10
– 11×11×11
Nauka i zabawa
Najpopularniejszą i najczęściej kupowaną kostką jest sześcian o układzie 3x3x3. Jednak coraz częściej miłośnicy układanek logicznych sięgają po bardziej zaawansowaną kostkę rubika 4x4x4. Dołożenie jednego rzędu pól do każdego koloru sprawiło, że układanie kostki stało się nieco trudniejsze, powiększone o znaczną ilość kombinacji, ale niewątpliwie ciekawsze i zmuszające do większego wysiłku umysłowego, a przez to bardziej logicznego myślenia. Kostka Rubika 4x4x4 zapewni miłośnikom układanek logicznych świetną rozrywkę i przyjemnie spędzony czas, na coraz sprawniejszym układaniu sześcianu.

Kupując dziecku zabawki, powinniśmy zwrócić uwagę na to, by nie tylko dawały one dzieciom mnóstwo frajdy, lecz by były również ciekawym narzędziem do nauki różnych rzeczy. Zabawki mogą dawać radość, a także rozwijać dziecko manualnie, fizycznie czy intelektualnie. Takie zabawki pozwalają dzieciom zaspokoić również ich ogromną ciekawość świata. Warto korzystać z tego typu zabawek już od najmłodszych lat życia dziecka, ponieważ już nawet kilku- czy kilkunastomiesięczne dzieci doskonale sobie radzą z zabawkami edukacyjnymi i gadżetami wspomagającymi rozwój.

W dobie Internetu, tabletów, laptopów i telefonów komórkowych czytanie książek zeszło na drugi plan. A nawet w niektórych przypadkach w ogóle zanikło. Jednak czytanie książek jest bardzo ważne – nie tylko jako rozrywka czy nauka konkretnego tematu, ale również jako sposób poszerzania horyzontów, słownictwa i ćwiczenia umiejętności wypowiadania się.
W polskim społeczeństwie przyjęło się, że jeżeli coś ma dodatek „kreatywne”, a tym samym służące jakiemukolwiek rozwojowi dziecka poprzez jednoczesną zabawę, to musi być znacznie droższe w zakupie. Z tego też względu wielu rodziców z premedytacja unika wszelkiego rodzaju zabawek kreatywnych jednocześnie nie wspierając rozwoju wyobraźni, umiejętności abstrakcyjnego myślenia czy analizowania przez własne dziecko. Czy słusznie? Czy rzeczywiście zabawki kreatywne są drogimi zabawkami?